Bez kategorii

Jak stworzyć stymulującą przestrzeń dla dziecka?

Czyli jak pomóc mu być samodzielnym i “o co w ogóle chodzi w tym Montessori”?

W temacie edukacji Montessori wiele zostało już powiedziane/ napisane. Nadal jednak spotykam się z pytaniami :”ale o co w ogóle chodzi z tym Montessori??”. Nie sposób odpowiedzieć jednym zdaniem na to pytanie. Dlatego dziś zajmę się bazą filozofii i pokażę, co można zrobić praktycznie dla swojego dziecka, aby pomóc mu być samodzielnym.

No właśnie- samodzielnym. O tę samodzielność się rozchodzi najbardziej. Dlaczego? bo dziecko samodzielne to dziecko sprawcze. To człowiek dorosły, który czuje , że wywiera wpływ , ma wysokie poczucie wartości, jest kreatywny, wybiera pracę, którą lubi, a nie którą musi wybrać.

Można pomyśleć :” świetnie ! chcę, aby moje dziecko takie było !”. Proste , prawda? dlaczego w takim razie tak wiele jest osób o niskim poczuciu wartości? ludzi dorosłych , którzy mają poczucie, że coś zostało im zabrane, że byli w życiu wyręczani i jako dorośli nie radzą sobie z podejmowaniem decyzji. Ludzi, którym zawsze inni pokazywali , że wiedzą lepiej i dlatego sami teraz borykają się z niskim poczuciem wartości?

Właśnie dlatego , że kiedy młody człowiek przychodzi na świat , często traktowany jest jako bezwolna istota, która niewiele ma do powiedzenia, bo de facto jeszcze nie mówi , tylko płacze , co jest formą komunikacji, ale nie taką jaką życzyliby sobie dorośli. Ma preferencje , ale czasem nie są one brane pod uwagę; ma własne zdanie, ale często rozumiane jako kaprys lub “bycie niegrzecznym”.

Potem zaczyna chodzić, osiąga swoje kroki milowe w niezależności i samodzielności, mówi pierwsze słowa, samodzielnie je. To także moment kiedy ubierane przez rodzica krzyczy :” ja sam !”, wtedy dorosły z pobłażliwym uśmiechem spogląda na malca mówiąc :” tak kochanie, jak będziesz duży, teraz mama założy ci buciki “. Jego zapał powoli zmienia się w bezradność i poczucie :”Tak , dorośli wiedzą lepiej . Oni potrafią- ja nie.” I w wieku 3 lat mamy przed sobą dziecko, które mówi :” Nie umiem, mama założy “. Dorosły rozporządza dzieckiem i chce, aby dostosowało się do jego świata ( wysokie meble, duże przedmioty , bariery czy też prędkość w wykonywaniu zadań ). Często rodzice przyznają, że wykonują te wszystkie czynności, aby było szybciej, aby wyjść do pracy , na umówione spotkanie.

Tak, dziecko które jest w procesie – jakimkolwiek: wiązania butów, samodzielnego jedzenia , mycia się- potrzebuje przede wszystkim czasu , podążania za nim. Nie ciągnięcia go za sobą w nadziei, że nadąży.

Wyobraźmy sobie sytuację: Malec przybiega do kuchni krzycząc :” ja chce pokroić !”, w wielu momentach rodzic da mu plastikowe nożyki i widelce lub poprosi, aby poszedł się pobawić w obawie o brudny stół czy pocięte palce. Czy tak jest zawsze? nie . Znam wiele rodzin, które chętnie włączają dzieci w pracę w domu, mimo że jeszcze są małe. Czy tym postem mam zamiar zrzucić lawinę nieprzyjemnych epitetów na rodziców, którzy tego nie robią? wprost przeciwnie ! to post dedykowany wam , bo wiem że łatwo jest oceniać. Trudno powiedzieć:” chodź , pokażę Ci jak to zrobić “. A jeśli jesteście tutaj to pierwszy krok do imponujących zmian w życiu waszych rodzin.

Jak więc stworzyć stymulującą przestrzeń tak, aby dziecko osiągnęło niezależność?

Przede wszystkim przedmioty, które znajdują się w domu muszą być dostosowane do wzrostu i być dostępne dla ręki dziecka. Rzeczy , które go otaczają muszą być piękne. Pisała o tym Montessori w swojej publikacji “Dziecko w rodzinie “: (…)” “meble muszą być lekkie i tak ustawione , aby umożliwiały dzieciom swobodne ich przestawianie . Obrazy należy wieszać na wysokości, która pozwoli dzieciom swobodnie je oglądać . W ten sam sposób musimy rozmieścić wszystkie przedmioty , począwszy od dywanów, po talerze , tace itd. Należy umożliwić dzieciom korzystanie ze wszystkiego , co mogłoby im być przydatne w domu, a także wykonywanie wszystkich czynności składających się na codzienne życie : dziecko musi zamiatać, odkurzać dywany, myć się , ubierać itd.” ( s.50, Maria Montessori , Dziecko w rodzinie, wyd. PWN, Warszawa 2020 ).

Niskie półki dostosowane do wzrostu dziecka.
Niskie półki dostosowane do wzrostu dziecka

POKÓJ

Zwróćcie uwagę na półki- mają charakter otwarty. To akurat półka dostosowana do grupy Toddlers, odpowiednio dla grupy przedszkolnej i szkolnej będą trochę wyższe.

Na takich półkach często nie zobaczycie też zamkniętych pudeł czy koszy. Nie będą przesycone kolorem, ani mnogością pomocy.

Dziecko ma swobodny dostęp do każdej pomocy. Warto także wyznaczyć mu miejsce do pracy z taką pomocą – rozłożony dywanik, stolik.

Często materiał znajduje się na poręcznej tacy lub samodzielnie na półce, ewentualnie w koszyku z którego widać pomoce.

Pokój nie jest przesycony kolorem , ozdobami, często w oknach nie ma rolet ani zasłon. Kiedyś usłyszałam, że wygląda to “szpitalnie” , bo przecież dziecko ma mieć pokój z kolorami, ozdobami. Pewnie dla wielu to kwestia gustu i zgodzę się – wszystko co robimy dla naszego dziecka musi być zgodne z nami , z tym co wyznaje nasza rodzina. Dlaczego Montessori tak widziała przestrzeń? ponieważ to, co za oknem jest ciekawe ( moja córka intensywnie obserwuje każdego dnia poruszające się na wietrze korony drzew ). Również dlatego , że zwyczajnie mnogość kolorów i wzorów rozprasza i zwraca uwagę na to co nie jest istotne, a mózg dziecka nie potrafi jeszcze wybrać, więc absorbuje wszystkie bodźce naraz.

Na ścianach mogą być powieszone obrazy. Te najpiękniejsze polecamy od http://www.dominikat.net/ – zwierzęta, rośliny, krajobrazy.

KUCHNIA

Kitchen helper to element wystroju kuchni, który stał się jej nieodzownym elementem w wielu domach. Trudno się dziwić, dzięki niemu dziecko może uczestniczyć w gotowaniu z rodzicami i jest to świetna opcja również dla rodziców, którzy nie mają przestrzeni, aby stworzyć dostosowane do wzrostu dziecka blaty . Dziecko może na niego samodzielnie wejść i w podobny sposób wyjść .

Kitchen helper. Ten ze zdjęcia dostaniecie na kuiki.eu.

Ponad to w kuchni warto wyznaczyć miejsce na stolik i krzesełko , jeśli jednak nie macie takiej przestrzeni to polecam krzesła rosnące razem z dzieckiem, które są na tyle wysokie, aby móc je dosunąć do wspólnego stołu i jeść wraz z rodzicami.

Safety 1st- rośnie razem z dzieckiem. Ale dobrze sprawdzi się każde innej marki, o podobnej budowie. Posłuży na lata.
Cube Chair- dzięki niemu już maluchy mogą siedzieć i nie wypadają przez bok krzesła. Konstrukcja jest na tyle stabilna, aby dziecko nie upadało, a mogło przenieść krzesełko w żądane miejsce. To konkretne z eco-zabawki.pl ale znalazłam też np. na Polana Montessori.

Ściereczki, mopy, zmiotki- to kolejne bardzo ważne elementy wystroju w domu, w którym chcemy dać samodzielność dzieciom. Powinny być wykonane z dobrej jakości materiałów, być użyteczne i poręczne a także po prostu piękne, aby zachęcały dziecko do pracy. Szczególnie w momencie , kiedy maluch wykazuje fazę wrażliwą na porządek, a ta przejawia się w działaniu już u dzieci rocznych!

Mellisa & Dough. Małe, dostosowane do dłoni dziecka elementy do dbania o otoczenie.

W kolejnych postach postaram się napisać więcej na temat nagród i kar , które nie są stosowane, o stosunku do fantazji i dlaczego nie czytamy bajek, o tym dlaczego przestrzeń jaka otacza dziecko jest tak istotna , co można mówić zamiast chwalenia oraz dlaczego nie ma zabawek jakie my znamy ze swojego dzieciństwa i dlaczego zabawę nazywamy pracą i wiele innych tematów jakie związane są z edukacją Montessori.

O czym chcielibyście przeczytać w kolejnych postach? czy interesuje Was kwestia przestrzeni w pozostałych miejscach domu? czy chcecie zobaczyć jak wygląda praca dziecka w takiej przestrzeni? Z czym macie największą trudność i czy wiecie od czego zacząć?

Piszcie w komentarzach !

2 thoughts on “Jak stworzyć stymulującą przestrzeń dla dziecka?”

  1. Chętnie zobaczyłabym post o angażowaniu i pierwszych aktywnościach kilkumiesięcsnego dziecka. Wspaniały wpis Pani Gosiu 🙂 mamy teraz córeczki w podobnym wieku, będę śledzić Pani bloga 🙂

    1. Pani Asiu, dziękuję za komentarz i cieszę się, że treści jakie poruszam na blogu są dla Pani interesujące. W nadchodzącym tygodniu pojawi się wpis o angażowaniu dzieci 14-15 miesięcznych i starszych w pomoc w domu i tworzenie stymulującej dla nich przestrzeni. Zapraszam do lektury!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *